Nowelizacja kodeksu karnego – o co tyle hałasu i czy słusznie?

W projekcie większość istotnych zmian dotyczy zwiększenia represji karnej poprzez zwiększenie surowości sankcji karnych i konstrukcji poszczególnych typów czynów zabronionych np. co do przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, a także życiu i zdrowiu.

Proponowane zmiany są krytykowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Sąd Najwyższy, Radę Legislacyjną przy Prezesie Rady Ministrów, a także przez Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu. Dlaczego? Ponieważ, poza niektórymi wyjątkami, nowelizacja nie przystaje do celów, które przypisywane są systemowi prawa karnego przez państwa europejskie w XXI w. Generalnie rzecz biorąc w Europie panuje przekonanie, zgodne z Monteskiuszowskim powiedzeniem, że „nie surowość kary ma znaczenie, a jej nieuchronność”. Może na tym aspekcie naprawy przepisów powinni skupić się rządzący?

Jakie dokładnie zmiany wprowadza nowela dowiecie się tutaj.

Brak podatku liniowego dla niektórych przedsiębiorców? „Test przedsiębiorcy” – czy może uderzyć w adwokatów, lekarzy i menadżerów?

Nie od dziś wiadomo, że adwokaci wykonujący zawód, zgodnie z naszymi korporacyjnymi regułami, nie mogą być zatrudnieni na umowę o pracę. Niektórzy przepisują się więc do korporacji radców prawnych, inni zgłaszają się jako „niewykonujący zawodu” przez co nie mogą jedynie reprezentować swoich klientów w sądach ubrani w togę, reszta uprawnień pozostaje bez zmian, poza sprawami karnymi, w których obrońcą oskarżonego musi być osoba z uprawnieniami.

Ci którzy tego zakazu nie omijają prowadzą swoją praktykę w ramach spółki partnerskiej, cywilnej lub jednoosobowej działalności gospodarczej. Gros z nas świadczy w ten sposób usługi na rzecz jednej spółki, korporacji, kancelarii. Wystawia zatem co miesiąc jedną fakturę na rzecz tego podmiotu. Na inne zlecenia albo jest czas, albo go nie ma.

Kolejna grupa – lekarze. Najczęściej pracują na samozatrudnieniu. W ramach prowadzonej przez siebie jednoosobowej działalności gospodarczej wystawiają co miesiąc jedną fakturę na rzecz szpitala, w którym pracują. Czasem przyjmują w domu pacjentów prywatnie, ale kontrakt, co do zasady, mają podpisany z jednym podmiotem.

Managerowie spółek to również przedsiębiorcy. Uregulowania kodeksu pracy nie pozwalają na odpowiednie doprecyzowanie niezbędnych w ich kontraktach zapisów (zakaz konkurencji, poufność).

Oczywistym jest, że każda z tych grup w pewnym momencie wpada w 32% próg opodatkowania, dlatego też najczęściej wybieraną przez nie formą opodatkowania jest podatek liniowy – stały podatek w wysokości 19%.

Na razie nie przesądzono, czy test przedsiębiorcy będzie zapisany w ustawie. W resorcie finansów trwają wewnętrzne dyskusje. Projektu ustawy na razie brak, jednak nie trudno odnieść wrażenie, że ustawodawca nie jest jednak do końca przyjazny przedsiębiorcom i zwyczajnie poszukuje pieniędzy w budżecie, chcąc znaleźć je u 166 tys. młodych osób, które zdecydowały się na samozatrudnienie. Wstyd.

Więcej o planowanych zmianach w prawie dowiesz się na na blogu kancelarii HS Legal.

Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych – możliwe zmiany w przepisach

W styczniu 2019 r. do Sejmu trafił rządowy projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Nowe przepisy przewidują zaostrzenie odpowiedzialności karnej i finansowej podmiotów zbiorowych poprzez kilkunastokrotne podwyższenie kary pieniężnej (nawet do 30 mln), zmiany w stosowaniu i rodzajach środków karnych i zabezpieczających, uniezależnienie odpowiedzialności podmiotu od uprzedniego skazania osoby fizycznej, a nawet likwidację firmy i konfiskatę majątku.

  1. Na czym polega odpowiedzialność podmiotów zbiorowych?
  2. Za kogo odpowiada spółka?
  3. Co mi dokładnie grozi?
  4. Co można zrobić, by uchronić się od odpowiedzialności?
  5. Jakie rozwiązania wprowadzić by wykazać „należytą staranność”?
  6. Procedury, analiza ryzyka.

Na te i inne pytania odpowiadam w artykule na blogu kancelarii HS Legal.

Reforma kodeksu postępowania cywilnego w 2019 r.

Nie od dziś wiadomo, że polskie sądy nie grzeszą szybkością w rozpatrywaniu spraw. Długie oczekiwanie na termin rozprawy, możliwość przewlekania postępowania przez drugą stronę, to tylko niektóre grzechy naszego wymiaru sprawiedliwości. W stołecznej rzeczywistości obywatel musi czekać na rozstrzygnięcie swojej sprawy minimum rok, a w bardzo skomplikowanych sprawach lub przy opieszałości sędziów nawet kilka lat i to tylko w pierwszej instancji. Powoduje to brak poczucia sprawiedliwości, obniżenie zaufania do zawodów prawniczych, a nawet niechęć do dochodzenia swoich praw przed sądem.

Co przyniesie reforma?

Według projektodawcy reforma kodeksu w założeniu ma za zadanie usprawnić, uprościć i przyspieszyć postępowanie przed sądami w sprawach cywilnych. Efektem zmian będzie odejście od jednolitego, prostego wzorca postępowania sądowego w układzie pozew – rozprawa – wyrok na rzecz modelu wielowariantowego: wymiana pism procesowych, posiedzenie przygotowawcze, wyrok na posiedzeniu niejawnym, rozprawa jako ostateczność.

Nowelizacja ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw zakłada:

  • obowiązek zwięzłego uzasadniania wyroków,
  • rozszerzenie możliwości składania zeznań na piśmie,
  • wprowadzenie trybu przyspieszonego w sprawach gospodarczych,
  • umożliwienie stronom procesowym nagrywania rozpraw,
  • sprawdzanie apelacji od wyroków pod względem formalnym jedynie w sądach drugiej instancji,
  • dopuszczenie możliwości sporządzenia opinii sądowej przez biegłego, który sporządził opinię prywatną dla strony. 

W projekcie zaproponowano także szereg rozwiązań zmierzających do ograniczenia nadużycia prawa procesowego przez strony, m.in. poprzez wprowadzenie klauzuli generalnej o niemożliwości nadużywania prawa procesowego.

Więcej o reformie dowiesz się tutaj!