0 Kredyt frankowy, czy jest możliwe przekształcenie na złotówkowy z LIBOREM?

Umowy o kredyt złotówkowy indeksowane do franka szwajcarskiego – co dalej po wyroku TSUE w sprawie p. Dziubaków?

Co wynika z wyroku TSUE?

Kredyt frankowy a wyrok z dnia 3 października 2019 r. wydany w sprawie C-260/18 p. Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG dotyczył klauzul przeliczeniowych (klauzula odnosząca się do określania kursu wymiany między walutami, czyli klauzula walutowa) w umowach zawieranych z konsumentami o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej.

Wyrok TSUE jest odpowiedzią na zadane przez Sąd Okręgowy w Warszawie pytania prejudycjalne w sprawie p. Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International oddział w Polsce przez Sąd Okręgowy w Warszawie:

  • Czy art. 1 ust. 2 oraz art. 6 ust. 1 dyrektywy [93/13] pozwala na przyjęcie, że jeśli skutkiem uznania określonych postanowień umownych, określających sposób spełnienia świadczenia przez strony (jego wysokość), za nieuczciwe warunki umowne miałby być niekorzystny dla konsumenta upadek całej umowy, możliwe jest wypełnienie luk w umowie nie w oparciu o przepis dyspozytywny stanowiący jednoznaczne zastąpienie nieuczciwego warunku, ale w oparciu o przepisy prawa krajowego, które przewidują uzupełnienie skutków czynności prawnej wyrażonych w jej treści również przez skutki wynikające z zasad słuszności (zasad współżycia społecznego) lub ustalonych zwyczajów?
  • Czy ewentualna ocena skutków upadku całej umowy dla konsumenta powinna następować przy uwzględnieniu okoliczności istniejących w chwili jej zawarcia, czy też w chwili zaistnienia sporu pomiędzy stronami odnośnie do skuteczności danej klauzuli (powołania się przez konsumenta na jej abuzywność) i jakie ma znaczenie stanowisko wyrażane w toku takiego sporu przez konsumenta?
  • Czy możliwe jest utrzymanie w mocy postanowień stanowiących w myśl norm dyrektywy [93/13] nieuczciwe warunki umowne, jeśli przyjęcie takiego rozwiązania byłoby w chwili rozstrzygania sporu obiektywnie korzystne dla konsumenta?
  • Czy w świetle treści art. 6 ust. l dyrektywy 93/13 uznanie za nieuczciwe postanowień umownych określających wysokość i sposób spełnienia świadczenia przez strony może prowadzić do sytuacji, w której ustalony na podstawie treści umowy – z pominięciem skutków nieuczciwych warunków – kształt stosunku prawnego odbiegać będzie od objętego zamiarem stron w zakresie obejmującym główne świadczenie stron, w szczególności – czy uznanie za nieuczciwe postanowienia umownego oznacza, że możliwe jest dalsze stosowanie innych, nieobjętych zarzutem abuzywności postanowień umownych, określających główne świadczenie konsumenta, których uzgodniony przez strony kształt (wprowadzenie ich do umowy) był nierozerwalnie związany z zakwestionowanym przez konsumenta postanowieniem?”.

TSUE w wyroku tym rozważał głównie cel i wykładnię przepisu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13  z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich: „na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków„.

Odpowiednikiem tego przepisu jest art. 3851 § 2 kodeksu cywilnego choć brakuje w nim ostatniego członu przepisu dyrektywy, a mianowicie: „jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”.

TSUE wskazał, że celem przepisu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 jest wprowadzenie rzeczywistej równowagi między stronami, przy założeniu, że dana umowa będzie dalej obowiązywać bez unieważnionych abuzywnych klauzul, pod warunkiem, że zgodnie z przepisami prawa krajowego takie utrzymanie w mocy umowy tylko bez tych nieuczciwych wyeliminowanych postanowień jest prawnie dopuszczalne (co ma zostać zweryfikowane przez sąd krajowy w konkretnej sprawie przy zastosowaniu obiektywnego podejścia).

Obiektywne podejście sądu krajowego, który ma ocenić możliwość dalszego obowiązywania umowy oznacza, że to nie sytuacja jednej ze stron ma stanowić decydujące kryterium dla sądu, lecz możliwość istnienia takiej umowy zgodnie z prawem danego kraju.

TSUE co do zasady nie wypowiada się w swoich orzeczeniach w sposób ostateczny, co widać i w tym rozstrzygnięciu. W pkt 45 wyroku mówi bowiem, że:

„art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy”.

Co to oznacza w praktyce?

W praktyce oznacza to, że sąd krajowy może uznać, że dana umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków. Jak ma to ustalić? Ano – dokonując wykładni swojego prawa krajowego w tym względzie.

Sąd krajowy może jednak zastąpić nieuczciwe postanowienie umowne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę, przy czym możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (por. pkt 48 wyroku), o ile takie przepisy istnieją.

Wreszcie, TSUE mówi, że to konsument ostatecznie decyduje czy chce zostać objęty ochroną dyrektywy 93/13 i unieważnić umowę, czy też nie, oceniając czy nieważność umowy jest dla niego korzystna.

kredyt frankowy … i najważniejsze – jak to się ma do sytuacji polskich frankowiczów?

Trybunał ocenia możliwość zastosowania powyższej wykładni prawa unijnego w polskiej rzeczywistości prawnej w pkt 61 wyroku. Zgodnie z nim przepisy o charakterze dyspozytywnym obowiązujące w Polsce nie korzystają z domniemania braku nieuczciwego charakteru, a zatem nie mogą zastąpić klauzul abuzywnych. Mowa tu o kodeksowej zasadzie słuszności oraz ustalonych zwyczajach zawartych w art. 56 kodeksu cywilnego, a także – jak się wydaje – o przepisie art. 358 § 2 k.c. zgodnie z którym „wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej„.

A zatem kredytobiorca polski w świetle wyroku TSUE i zdaniem TSUE:

  1. może skorzystać z możliwości unieważnienia całej umowy, którą daje ochronny skutek art. 6 ust. 1 dyrektywy, jeżeli uzna to za korzystne i powoła się na ten przepis i świadomie skorzysta z ochrony,
  2. nie może korzystać z ochronnego skutku dyrektywy 93/13 w ten sposób, że w jego umowie sąd polski zastąpi klauzule abuzywne i umowa będzie mogła obowiazywać w zmienionym kształcie,
  3. ochronny skutek art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 powoduje, że utrzymywanie w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy – jest niedozwolone.

Zakładając, że sądy w Polsce zastosują się do wyroku możemy oczekiwać następujących rozstrzygnięć:

  • stwierdzenia nieważności całej umowy (w świetle kryteriów przewidzianych w prawie krajowym w konkretnej sytuacji należy jednak najpierw zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały unieważnione),
  • utrzymania w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków i orzeczenia o przewalutowaniu – przy czym sąd krajowy nie będzie mógł zastąpić klauzul przeliczeniowych przepisami prawa polskiego [obowiązująca w Polsce praktyka polega na stosowaniu średniej stopy procentowej banku centralnego], ponieważ po dokonaniu analizy tych przepisów Trybunał Sprawiedliwości doszedł do wniosku, że nie ma gwarancji, iż przepisy te wyeliminowałyby ryzyko walutowe obciążające kredytobiorcę.

Zdaniem prof. Waldemara Gontarskiego, który sporządził glosę do wyroku TSUE:

  1. Sąd odsyłający [Sąd Okręgowy] pytał czy do pogodzenia z art. 6 ust. 1 in fine dyrektywy 93/13/EWG jest utrzymanie umowy kredytu w tak zmienionej formie, że umowa kredytu mogłaby być wykonywana z pominięciem tych nieuczciwych warunków w oparciu o kwotę kredytu określoną w PLN i o stopę procentową określoną w umowie na podstawie zmiennej stopy LIBOR i stałej marży banku; nawet gdyby utrzymanie tak zmienionej umowy było obiektywnie możliwe, mogłoby być sprzeczne z ogólnymi zasadami ograniczającymi swobodę umów przewidzianą w prawie polskim, a w szczególności z art. 3531 k.c., ponieważ bez wątpienia indeksacja tego kredytu stanowi jedyną podstawę dla stopy procentowej opartej na stopie LIBOR CHF (taka zmiana miałaby wpływ na „główny przedmiot tej umowy” – pkt 36), takiej jak ta uzgodniona przez strony w momencie zawierania tej umowy (pkt 27); po wyeliminowaniu wybranego mechanizmu indeksacji stanowiłoby wykonanie umowy innego rodzaju niż zawarta przez strony (pkt 35), ponieważ przedmiotowa umowa kredytu nie byłaby już indeksowana do tej waluty, podczas gdy stopa procentowa pozostałaby oparta na niższej stopie tej samej waluty (pkt 36).
  2. Rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości (pkt 44) sprowadza się do powtórzenia pkt 52 wyroku C-118/17, Dunai, gdzie z kolei czytamy, że skoro „klauzula ryzyka walutowego określa główny cel umowy”, to „utrzymanie umowy nie wydaje się […] możliwe z prawnego punktu widzenia, co jednak powinien ocenić sąd odsyłający”. Dlatego w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty – przyjął, że umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy w świetle przepisów prawa krajowego (pkt 45).
  3. Oceny konsekwencji dotyczących konsumenta wynikających z unieważnienia całej umowy należy dokonywać w świetle okoliczności istniejących w momencie zawarcia tej umowy, a nie istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu; z drugiej strony do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona w tym względzie przez konsumenta (pkt 56) w chwili zaistnienia sporu (pkt 56).
  4. Z wyroku wynika również, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG nie stoi na przeszkodzie temu, by w przypadku, gdy unieważnienie umowy jako całości naraziłoby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, sąd krajowy mógł zaradzić unieważnieniu nieuczciwych postanowień znajdujących się w tej umowie poprzez zastąpienie klauzuli abuzywnej przepisem prawa krajowego (pkt 58). Taka „możliwość zastąpienia” stanowi wyjątek ograniczony„do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym”;„lub [do przepisów] mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę”.
  5. W polskich systemie przepisów prawa należy mówić o braku przepisów, które nadawałyby się do zastępowania abuzywnych klauzul przeliczeniowych (pkt 62), ponieważ w jego ocenie przepisy te obarczają kredytobiorcę ryzykiem walutowym, co nie może mieć miejsca

Więcej przeczytasz w glosie – Gontarski W., Nieważność bezwzględna i inne konsekwencje prawne nieuczciwych klauzul walutowych. Glosa do wyroku TS z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, dostępnej np. w programie lex.

Jak wyrok TSUE wpłynie na orzeczenia sądów polskich?

Co do zasady sądy krajowe mają obowiązek stosować prawo unijne, pierwotne oraz wtórne, do którego zalicza się m.in. orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.  Zgodnie z art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej i ustanowionej w nim zasady lojalnej współpracy wszystkie organy państwa, w tym sądy, muszą respektować prawo unijne, a więc również wyroki TSUE. Są nimi związane przy rozpoznawaniu podobnych kwestii zgodnie z zasadą względnej mocy wiążącej erga omnes wyroków TSUE.

Mimo to, podejście sądów polskich nie zawsze idzie w zgodzie ze stanowiskiem TSUE nawet w podobnych sprawach, a szkoda, ponieważ stosowanie jednolitej linii orzeczniczej Trybunału pozwoliłoby na usunięcie rozbieżności orzeczniczych w polskim orzecznictwie, co z kolei znacząco przyśpieszyłoby postępowania.

Jak się okazuje po wydaniu wyroku przez TSUE, mimo powoływania się przez poszczególne sądy na stosowanie jego wykładni, sądy w Polsce wciąż orzekają odmiennie, zwłaszcza w kwestii zamiany kredytu na złotówkowy, ale z pozostawieniem oprocentowania odnoszącego się do stawki LIBOR-u.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r. sygn. akt IV CSK 309/18

Po wydaniu wyroku przez TSUE Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019 r. wydanym w sprawie o sygn. akt IV CSK 309/18 zdecydował o uchyleniu orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku i przekazał ją do ponownego rozpoznania nakazując jednocześnie wzięcie przez sąd orzekający pod uwagę możliwości utrzymania w mocy zawartej umowy kredytu, z jednoczesnym wyeliminowaniem z niej klauzul waloryzacyjnych jako niedozwolonych postanowień umownych. Sąd Najwyższy zaznaczył przy tym utrzymanie w mocy umowy kredytu z jednoczesnym wyeliminowaniem z niej klauzul abuzywnych może skutkować uznaniem kredytu za złotowy, ale z oprocentowaniem odnoszącym się do LIBOR-u.

Dlaczego Sąd Najwyższy orzekł w ten sposób, skoro zgodnie z orzeczeniem TSUE nie powinien?

W swoim orzeczeniu TSUE wskazuje, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany (klauzule waloryzacyjne) określają główny przedmiot umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, zaś Sąd Najwyższy w cytowanym wyżej wyroku rozważał klauzulę denominacyjną w kredycie denominowanym i powołując się na ugruntowane orzecznictwo orzekł, że klauzula denominacyjna spełnia jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego świadczeń pieniężnych stron, nie stanowi zatem koniecznego składnika umowy.

Sąd Najwyższy uznał te klauzule umowne za niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 ze zn. 1 § 1 k.c. i je z umowy usunął.

Sąd Najwyższy nie orzekł zatem niezgodnie z orzeczeniem TSUE, ponieważ orzeczenie TSUE dotyczyło konkretnej sytuacji, a mianowicie związanej z udzieleniem kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty obcej, zaś orzeczenie Sądu Najwyższego kredytu denominowanego. Różnica między tymi kredytami jest taka, że kredyt denominowany to kredyt, którego wartość wyrażona została w umowie w walucie obcej, ale uruchomiony został w złotych, po przyjętym kursie przeliczeniowym; zaś kredyt indeksowany to taki, który udzielany i wypłacany jest w polskich złotych i którego wartość na dzień uruchomienia kredytu (raty kredytu) przeliczana jest ze złotych na walutę obcą po przy- jętym kursie.

Moim zdaniem Sąd Najwyższy po pierwsze wykorzystał fakt, że są to dwie różne umowy, a zatem orzeczenie TSUE nie dotyczy wprost umów o kredyt denominowany (takiej jak ta, która była przedmiotem postępowania przed SN), a po drugie, o czym pisze prof. Gontarski w swojej glosie, zgodnie z orzeczeniem TSUE ocena wszystkich okoliczności faktycznych należy ostatecznie do sądu krajowego, z czego SN skorzystał. W mojej ocenie to głównie te dwie okoliczności pozwoliły SN na inną interpretację, niż interpretacja TSUE, co do tego co jest świadczeniem głównym w badanej przez niego umowie. Eliminacja niedozwolonej klauzuli jako dodatkowej z umowy o kredyt denominowany pozwoliła SN na pozostawienie umowy w mocy wraz z pozostawieniem pozostałych postanowień w stanie niezmienionym, czyli m.in. zapisu dotyczącego oprocentowania według stawki LIBOR.

Sąd Najwyższy wskazał, że: z istoty LIBOR oraz z treści powołanego postanowienia umownego wynika zastosowanie tej stawki do kredytu walutowego. Jednak – jak zważył – w umowie inna stawka nie występuje, w tym WIBOR odnoszący się w czasie zawierania umowy do kredytów opiewających na złote. Jego zdaniem: „z całą pewnością żadna ze stron umowy kredytowej zawieranej w 2004 r. nie brała w ogóle pod uwagę takiego rodzaju oprocentowania, a nawet gdyby sama oceniała umowę za złotową denominowaną do CHF, to nie zawarłaby umowy z odsetkami według WIBOR, bo umowa taka byłaby pozbawiona racjonalności. Nie ma więc powodu, aby oprocentowanie było według innej stawki niż LIBOR, a tym bardziej, nie można rozumieć wskazówek wynikających z orzecznictwa TSUE, w tym z wyroku w sprawie C-260/18 z 2019 r. w ten sposób, że jest możliwe przyjęcie nieoprocentowania kredytu w ogóle”.

Sąd Najwyższy zakończył swoje rozważania stwierdzeniem, że rozstrzygnięcie sporu w rozpoznawanej sprawie powinno uwzględniać interesy obu stron umowy, ważyć je i odpowiadać poczuciu sprawiedliwości i tym akcentem kończąc przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnego do ponownego rozpoznania, co z kolei zgodne jest zapatrywaniem TSUE.

Podsumowując, skoro orzeczenie TSUE zapadło na kanwie sprawy o kredyt indeksowany i niemożliwe jest zastosowanie tego wyroku do innego rodzaju umowy, jaką jest umowa o kredyt denominowany – to Sąd Najwyższy – z formalnego punktu widzenia – nie musiał uwzględniać wyroku TSUE przy swoim rozstrzygnięciu, czego wyraz dał chociażby dokonując oceny, że klauzula waloryzacyjna nie jest świadczeniem głównym.

Niektórzy spekulują, że wyrok ten może spowodować uznawanie przez sądy umów kredytu za otrzymane w złotych polskich, a nie we frankach szwajcarskich, z jednoczesnym przyjęciem oprocentowania określonego w umowie, tj. stopy LIBOR, co byłoby bardzo korzystne dla kredytobiorców, zaś fatalne dla banków.

Jestem daleka od takiego stanowiska. Należy wskazać, że wyrokiem Sądu Najwyższego związany jest jedynie Sąd Apelacyjny w Białymstoku w tej konkretnej sprawie, a sądy orzekając w innych sprawach mogą dokonać innej wykładni przepisów prawa krajowego w oparciu o konkretny stan faktyczny, choć autorytet Sądu Najwyższego nie jest dla innych sądów orzekających bez znaczenia. Dlatego, komentując do Pulsu Biznesu możliwość przekształcenia kredytów hipotecznych indeksowanych do franka szwajcarskiego w złotowe ze stawką LIBOR wskazałam, że każdy sąd będzie mógł postąpić zgodnie ze swoim przekonaniem, działając jednak w granicach prawa….

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 listopada 2019 r. w sprawie o sygn. akt V ACa 761/18

W innym wyroku Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie o sygn. akt V ACa 761/18 orzekł, że:

„umowa kredytu ustalona we frankach, a wypłacona w złotych polskich jest ważna przy wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych. Sąd uznał, że wyrok TSUE z 3 października br. nie wskazuje, że w wypadku stwierdzenia nieuczciwych warunków, umowa automatycznie staje się nieważna”.

źródło: https://www.prawo.pl/biznes/umowa-kredytu-frankowego-wazna-mimo-zakazanych-zapisow,495705.html

Raport NIK

Więcej na temat kredytów frankowych przeczytasz w raporcie z 2018 r. NIK zbadał skuteczność systemu ochrony konsumentów wobec problemu kredytów objętych ryzykiem walutowym w latach 2005-2017. Ustalił, że w tych latach miało miejsce zawieranie w umowach kredytowych niedozwolonych postanowień umownych, pozwalających na jednostronne kształtowanie przez banki, na niejasnych zasadach, wysokości oprocentowania lub kursów, po jakich przeliczane były udzielane kredyty lub spłacane raty.

SŁOWNIK

Kredyt indeksowany (waloryzowany) kursem waluty obcej): kredyt udzielany i wypłacany w złotych, którego wartość na dzień uruchomienia kredytu (raty kredytu) przeliczana jest ze złotych na walutę obcą po przy- jętym kursie; wysokość rat kapitałowo-odsetkowych ustalana jest w walucie obcej, a ich spłata następuje w złotych, po przeliczeniu po kursie wymiany walut na dzień spłaty, lub w walucie obcej; w przypadku tego typu kredytu przepływy walutowe występują wyłącznie, gdy kredytobiorca zdecyduje się na spłatę kredytu bezpośrednio w walucie, do której indeksowany jest kredyt.

Kredyt denominowany: kredyt, którego wartość wyrażona została w umowie w walucie obcej, ale uruchomiony został w złotych, po przyjętym kursie przeliczeniowym; kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo-odsetkowych w złotych, po przeliczeniu według kursu wymiany walut na datę spłaty, lub w walucie obcej; kredytobiorca zwraca bankowi sumę nominalną udzielonego kredytu (kapitał), stanowiącą określoną równowartość waluty obcej w zależności od bieżącego kursu wymiany walut, wraz z odsetkami oraz innymi opłatami i prowizjami; w przypadku tego typu kredytu przepływy walutowe występują także, gdy kredytobiorca zdecyduje się na spłatę kredytu bezpośrednio w walucie, w której denominowany jest kredyt.

Kredyt walutowy: kredyt udzielany i wypłacany w walucie innej niż krajowa, w którym kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo-odsetkowych również w walucie obcej, zwracając bankowi sumę nominalną udzielonego kredytu (kapitał) wraz z odsetkami oraz ewentualnie innymi opłatami i prowizjami.

Klauzula waloryzacyjna: postanowienie umowy kredytowej, w którym strony umawiają się, że wykonanie zobowiązania nastąpi poprzez spełnienie świadczenia w rozmiarze lub ilości wynikających z określonego miernika (w przypadku kredytów objętych ryzykiem walutowym kursu złotego do określonej waluty obce.

Co to jest LIBOR?

Libor to referencyjna stopa oprocentowania, po jakiej pieniądze pożyczają sobie nawzajem banki za granicą. LIBOR jest stosowany do wyznaczania oprocentowania kredytów hipotecznych w zagranicznych walutach, takich jak frank szwajcarski (CHF), dolar amerykański (USD), funt brytyjski (GBP) jen japoński (JPY) oraz euro (EUR). W przypadku euro zamiennie używa się również określenia EURIBOR. Dzienny LIBOR, oblicza się na podstawie średniej arytmetycznej oprocentowania deklarowanego przez banki uczestniczące w londyńskim panelu międzybankowym. Stawki okresowe są ustalane jako średnia dziennych stawek z danego okresu poprzedzającego podpisanie umowy. W 2017 r. Przewodniczący FCA zapowiedział wycofanie LIBOR z użycia na międzynarodowym rynku finansowym do końca 2021 r. Aktualne stawki można sprawdzić np. tutaj.

Do najczęściej stosowanych wskaźników oprocentowania hipotecznych kredytów walutowych należy LIBOR 3M.

EURIBOR

To referencyjna stopa oprocentowania pożyczek międzybankowych w strefie euro, wyznaczana przez The European Money Markets Institute w Brukseli, jako średnia arytmetyczna wysokości oprocentowania, po jakiej banki tworzące panel EURIBOR oferują pożyczki na tym rynku, po odrzuceniu 15% skrajnych kwotowań (według stanu na 31 stycznia 2018 r. panel EURIBOR tworzyło 20 banków z największymi obrotami na rynku międzybankowym strefy euro, spełniających ustalone wymogi jakościowe).

Czym jest WIBOR?

WIBOR to referencyjna wysokość oprocentowania, po jakiej banki w Polsce udzielają sobie nawzajem pożyczek. Oprocentowanie kredytów hipotecznych udzielanych w złotówkach oparte jest właśnie o wskaźnik WIBOR. Wyróżniamy WIBOR 1M, 3M i 6M. WIBOR 3M to uśredniona wartość wskaźnika z trzech miesięcy poprzedzających podpisanie umowy kredytowej.

Dla kredytów hipotecznych najczęściej stosuje się stawki 3-miesięczne (3M) i 6-miesięczne (6M), co oznacza, że korekta wysokości raty odsetkowej będzie następować co trzy lub sześć miesięcy.

źródło: https://www.open.pl/artykuly/co-to-jest-wibor-i-libor.html

Zmiany w kodeksie karnym skarbowym – nowe zasady orzekania kary grzywny w rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, czyli łatanie dziur w budżecie.

W połowie września do konsultacji międzyresortowych trafił projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw. W projekcie zaproponowano dodanie do brzmienia art. 23 KKS dodatkowego § 4, zgodnie z którym:

Jeżeli sprawca popełniając przestępstwo skarbowe uszczuplił należność publicznoprawną, sąd wymierzając karę grzywny jako karę samoistną określa jej minimalną wysokość jako odpowiadającą co najmniej uszczuplonej należności publicznoprawnej. Jeżeli kara grzywny jest orzekana obok innej kary, sąd wymierzając ją określa jej minimalną wysokość jako odpowiadającą co najmniej połowie uszczuplonej należności publicznoprawnej.

Aktualnie obowiązujący przepis art. 23 § 3 KKS wskazuje, że ustalając stawkę dzienną, sąd bierze pod uwagę:

  • dochody sprawcy,
  • jego warunki osobiste, rodzinne,
  • stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe;
  • a stawka dzienna nie może być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego wynagrodzenia ani też przekraczać jej czterystu-krotności.

Zagrożenie podwójnym karaniem

Skoro projekt nie eliminuje przepisu o możliwości jednoczesnego orzeczenia obowiązku zwrotu uszczuplonej należności to stosując wspomniany § 4 może dojść do dwukrotnego „karania” za to samo uszczuplenie.

Prawnicy wskazują na następujące zagrożenia idące za przyjęciem tego projektu. Są nimi:

  • Brak możliwości modyfikacji wysokości grzywny nawet w przypadku dobrowolnego poddania się odpowiedzialności,
  • W przypadku braku uiszczenia kary grzywny, zamiana jej na karę pozbawienia wolności,
  • Ograniczenie swobody sądów w ustalaniu sankcji (całkowita zależność pomiędzy orzeczeniem organu podatkowego o wysokości uszczuplenia a orzeczeniem sądu karnego o wysokości kary grzywny).

Osobiście nie uważam, że sądy zostaną ograniczone tym przepisem i będą zależne od ustaleń organu podatkowego. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby Sąd sam ustalił jak wysokie w rzeczywistości było uszczuplenie, nie musząc przy tym polegać na wyłącznych ustaleniach organu kontroli skarbowej.

Tak zredagowany przepis art. 23 KKS niestety spowoduje, że w przypadku przestępstwa lub wykroczenia polegającego na uszczupleniu należności publicznoprawnej katalog warunków branych pod uwagę przy orzekaniu kary grzywny, jak warunki osobiste czy rodzinne oraz stosunki majątkowe sprawcy nie będą miały znaczenia.

Forum energetyczne w Krynicy – dlaczego Polska nie odchodzi od węgla?

Z przykrością obserwuję, że jako JEDYNY kraj UE Polska nie zadeklarowała jeszcze daty odejścia od węgla. Na XXIX Forum Ekonomicznym w Krynicy nie powiedziano do tej pory nic konkretnego w tym temacie, zaś debata podczas bloku „Sprawiedliwa transformacja. Perspektywy energetyczne na najbliższą dekadę” utwierdziły mnie w przekonaniu, że Polska naprawdę zamierza iść pod prąd światowym i europejskim trendom.

źródło: http://wyborcza.pl

Aby osiągnąć cel porozumienia paryskiego, powinniśmy odejść od węgla do 2030 roku. Podczas forum dowiedzieliśmy się jednak, że Polska nie zamierza zmieniać swojej polityki energetycznej i skoro „węgiel jest podstawą naszej gospodarki to jeszcze długo będziemy z niego korzystać” – to słowa Pawła Sałek doradcy prezydenta Andrzeja Dudy ds. ochrony środowiska i polityki klimatycznej.

Minister Energii Krzysztof Tchórzewski wskazał jednak, że: „Ostatni rok przyniósł wiele zmian, zarówno nowych rozwiązań prawnych sprzyjających rozwojowi sektora energii, jak również nowych dokumentów strategicznych. Finalizujemy prace nad nową wersją projektu „Polityki energetycznej Polski do 2040 r. (PEP)”, które implementują wnioski z konsultacji publicznych oraz rekomendacji Komisji Europejskiej do „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu” .

Nie traktowałabym jednak tej deklaracji poważnie, zwłaszcza w świetle wysnuwanych przez obecny rząd koncepcji „bezpieczeństwa energetycznego” i „pewności dostaw energii”, której rządzący upatrują jedynie w energetyce konwencjonalnej. Zresztą z obecnego dokumentu PEP 2040 nie wynika, że zamierzamy ograniczyć wytwarzanie energii z węgla, mimo, że wskazywane w dokumencie liczby mogłyby to sugerować.

Prawdą jest, że udział węgla w wytwarzaniu energii elektrycznej ma wynieść 60% w 2030 r., zaś aktualnie wynosi 78%. Nie mniej spadek ten będzie wynikiem zwiększonego zapotrzebowania na energię elektryczną właśnie (jak szacuje Ministerstwo Energii) o 20-25%.

Jakie cele energetyczne wyznaczył rząd dla Polski do 2040?

  • 60% udziału węgla w wytwarzaniu energii elektrycznej w 2030 r.
  • 21% OZE w finalnym zużyciu energii brutto w 2030 r.
  • wdrożenie energetyki jądrowej w 2033 r.
  • poprawa efektywności energetycznej o 23% do 2030 r. w stosunku do prognoz z 2007 r.
  • ograniczenie emisji CO2 o 30% do 2030 r. (w stosunku do 1990 r.)

Aby osiągnąć cel porozumienia paryskiego, powinniśmy odejść od węgla do 2030 roku. Bez zmian w październikowych wyborach nie mamy na to szans.

Kilka zdań dla młodych adeptów prawa

Niespełna 10 lat temu, będąc studentką prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz jednocześnie studentką afrykanistyki na tej samej uczelni nie wiedziałam jak potoczy się moja kariera zawodowa. Wiedziałam tylko, że nie chcę utknąć w jednym miejscu na całe swoje życie, lubiłam ruch, aktywność, poznawanie ludzi, kultur i świata. Fascynowały mnie także inne dziedziny nauki, dlatego w kolejnych etapach edukacji trafiłam na Uniwersytet Galatasaray w Stambule, do Europejskiej Akademii Dyplomacji, a także na studia w Szkole Głównej Handlowej.

Chęć zdobywania wiedzy, ale i poszerzania swoich horyzontów doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem teraz, czyli do prowadzenia własnej kancelarii adwokackiej. Dlaczego? Ponieważ wykonywanie zawodu adwokata to dla mnie kwintesencja zdobytych przez całe życie umiejętności, a ponad to najbardziej wolna z form pracy prawnika.

Praca adwokata to praca z ludźmi – ich emocjami, problemami i osobowościami. To często praca socjologa, który musi właściwie ocenić z kim ma się zmierzyć (przeciwnik), a zarazem psychologa, który weryfikuje z kim ma do czynienia (klient). Właściwa ocena tego stanu rzeczy pozwala nam przejść do następnego etapu – pracy ekonomisty bądź rachunkowca, który oszacuje wysokość wynagrodzenia, z uwzględnieniem możliwości finansowych klienta, ale i mając na uwadze np. perspektywę długofalowej współpracy.

Jeśli jesteś mówcą – doskonale sprawdzisz się w tym zawodzie wygłaszając mowy sądowe, jeśli filozofem – z pewnością przekonasz do swoich argumentów skład sędziowski, jeśli szachistą – być może uda Ci się wygrać sprawę dla klienta już na etapie negocjacji, zaś jeśli posiadasz wyśmienite umiejętności typu social skills masz szansę nawiązać ciekawą współpracę w niemalże każdej dziedzinie prawa z topowym klientem z wybranego przez Ciebie rynku. Nie martw się jeśli “tylko” dobrze piszesz – nie ma nic lepszego niż pismo napisane w dobrym stylu, z właściwą argumentacją i jasnym przekazem. Adwokatura nie jest jednorodna, nie możemy być najlepsi we wszystkim, w końcu jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje osobiste ograniczenia.

Adwokat to zawód otwarty – nie ma jednego, właściwego charakteru, ale ważne jest, żeby wykonywać go z pasją, bo jak bez pasji do tego co się robi, przejść przez własne życie? Dlatego drogi adepcie prawa, studencie bądź aplikancie, jeśli masz inną pasję niż prawo, które samo w sobie nie jest zbyt “pasjonujące” (ach te kodeksy!) żyj swoją pasją, niezależnie od tego czy jest to fizyka kwantowa, tango argentyńskie czy po prostu podróże po świecie. Na każdym kroku przygody, jaką jest życie zdobędziesz doświadczenie niezbędne Ci do wykonywania tego zawodu. Gwarantuję Ci to.

Wszystkim rozpoczynającym naukę studentom życzę, aby dostali się na wymarzone praktyki, zaś przyszłym aplikantom, zdającym egzamin wstępny już 28 września powodzenia. To nie jest egzamin, który zweryfikuje waszą przydatność do zawodu (niestety), a suchą wiedzę, która bez waszych indywidualnych cech nijak ma się do wykonywania tego zawodu w późniejszym czasie.

adw. Hanna Szymańska
właściciel Kancelarii HS LEGAL

Koniec z marnowaniem żywności? Nowe przepisy obowiązują od dzisiaj.

Od dziś obwiązuje w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności. Według Banków Żywności w Polsce marnuje się rocznie 9 milionów ton jedzenia rocznie. Według szacunków Banków Żywności, wejście w życie Ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności pozwoli na uratowanie nawet 100 tys. ton żywności więcej niż dotychczas.

pixabay.com

Dla kogo?

Objęte nią zostały wielkopowierzchniowe sklepy (powyżej 400 m2, a za dwa lata także te powyżej 250 m2), których przychody ze sprzedaży żywności stanowią co najmniej 50 proc. przychodów ze sprzedaży wszystkich towarów.

Opłaty

Ustawa nakłada na każdy sklep o powierzchni powyżej 250 metrów kwadratowych obowiązku zawarcia umowy z organizacją społeczną, która zagospodaruje niesprzedaną żywność i przekaże ją potrzebującym. Ci którzy nie zawrą umów lub wyrzucą jedzenie przekazywać będą 10 groszy za 1 kilogram zmarnowanej żywności organizacji pozarządowej, z którą zawarli umowę.

Opłata obliczana będzie na koniec roku kalendarzowego. W przypadku, gdy wysokość całej opłaty nie przekracza 300 zł, opłaty nie wnosi się.

Formalności, sprawozdania…

Organizacja pozarządowa zobowiązana będzie do składania sprzedawcy żywności pisemną roczną informację o wykorzystaniu środków pochodzących z opłaty, w szczególności informację ile środków zostało przeznaczone na pokrycie kosztów administracyjnych, w terminie do dnia 31 marca roku następującego po roku, którego dotyczy informacja.

Organizacja pozarządowa składać będzie Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska pisemne roczne sprawozdanie o sposobie zagospodarowania otrzymanej żywności zawierające w szczególności dane o masie żywności otrzymanej od sprzedawców żywności oraz masie żywności, którą przekazała na rzecz potrzebujących wraz z wykazem sprzedawców żywności, od których otrzymała żywność, w terminie do dnia 31 marca roku następującego po roku, którego dotyczy sprawozdanie.

Kary finansowe

Niedopełnienie obowiązku składania rocznych sprawozdań obarczone i zawarcia umowy z organizacją pozarządową na przekazywanie niesprzedanej żywności podlega karze pieniężnej w wysokości 5 000 zł, chyba że sprzedawca wykaże, że nie miał możliwości zawarcia umowy.

Sprzedawca, który nie wnosi na rachunek bankowy organizacji pozarządowej, z którą zawarł umowę, należnej opłaty, wnosi ją w niepełnej wysokości lub też nie wnosi jej w terminie, podlega karze w wysokości od 500 zł do 10 000 zł.

Analogiczna kara stosowana jest wobec sprzedawców, którzy nie wnoszą na rachunek bankowy wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej opłaty, wnoszą ją w niepełnej wysokości albo nie wnoszą jej w terminie.

Kary pieniężne wymierza wojewódzki inspektor ochrony środowiska właściwy ze względu na miejsce prowadzenia przez sprzedawcę żywności działalności w zakresie sprzedaży żywności.

Przy ustalaniu wysokości administracyjnej kary pieniężnej określonej widełkowo wojewódzki inspektor ochrony środowiska uwzględnia ilość marnowanej żywności podlegającej wniesieniu opłaty, wysokość wniesionej w niepełnym wymiarze opłaty oraz liczbę dni opóźnienia wniesienia opłaty.

Wyjątki

Czego nie dostaną organizacje charytatywne? Alkoholu 😉 Ustawa wyłącza spod takiej redystrybucji napoje alkoholowe o zawartości alkoholu powyżej 1,2% oraz będące mieszaniną piwa i napojów bezalkoholowych, w których zawartość alkoholu przekracza 0,5%.

Wejście w życie przepisów

Od dziś obowiązują przepisy ustawy mówiące o prowadzenia edukacji społeczeństwa w tym zakresie.

Sprzedawcy zobowiązani będą do zawarcia umów z organizacjami charytatywnymi w terminie 5 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy.

Ostatnie wejdą w życie pozostałe przepisy ustawy regulujące kwestie wnoszenia opłat. Obowiązywać one będą od pierwszego dnia szóstego miesiąca następującego po miesiącu ogłoszenia, czyli tym samym opłaty bedą mogły być naliczane dopiero od początku lutego 2020.

Wielka nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego – nadużycie prawa procesowego

Nowelizacja ustawy kodeks postępowania cywilnego uchwalona została ustawą z dnia 4.07.2019 r. (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469). Niektóre przepisy weszły w życie już 21 sierpnia 2019 r., o czym pisałam w poprzednim wpisie, niektóre zaś zaczną obowiązywać dopiero 7.11.2019 r.

W cyklu wielka nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego omawiać będę poszczególne rozwiązania wprowadzane nowelą.

Pierwsza część dotyczyć będzie wprowadzenia do kodeksu nowego art. 41 kpc zawierającego definicję nadużycia prawa procesowego. Więcej na www.hslegal.pl w zakładce blog.

Nowe opłaty – zmiana ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych

6 sierpnia w Dzienniku Ustaw została ogłoszona ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, w tym ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Vacatio legis

Większość zmian wejdzie w życie 7 listopada 2019 r. jednakże w wielu przypadkach wprowadzono 14-dniowy okres vacatio legis, co oznacza, że zmiany wejdą w życie 21 sierpnia 2019 r.

Przykładowo zmianie ulegnie wysokość opłat w sprawach o prawa majątkowe (art. 13 ustawy).

Poprzednio opłata w sprawach o prawa majątkowe wynosiła 5% wartości przedmiotu sporu lub przedmiotu zaskarżenia, jednak nie mniej niż 30 złotych i nie więcej niż 100 000 złotych.

Nowelizacja wprowadziła następującą zmianę:

W zależności od wartości przedmiotu sporu:
1) do 500 złotych – w kwocie 30 złotych;
2) ponad 500 złotych do 1 500 złotych – w kwocie 100 złotych;
3) ponad 1 500 złotych do 4 000 złotych – w kwocie 200 złotych;
4) ponad 4 000 złotych do 7 500 złotych – w kwocie 400 złotych;
5) ponad 7 500 złotych do 10 000 złotych – w kwocie 500 złotych;
6) ponad 10 000 złotych do 15 000 złotych – w kwocie 750 złotych;
7) ponad 15 000 złotych do 20 000 złotych – w kwocie 1 000 złotych,

zaś przy wartości przedmiotu sporu ponad 20 000 złotych pobiera się od pisma opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, nie więcej jednak niż 200 000 złotych.

Na stronie kancelarii HS LEGAL znajdą Państwo zestawienie zmian przepisów, które wejdą w życie 21 sierpnia 2019 r.

W oparach absurdu, czyli od absurdalnych przepisów procedury karnej do nowelizacji naruszającej prawo do rzetelnego procesu

Sejm 19 lipca, przechodząc jak burza przez II i III czytanie projektu nowelizacji ustawy Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw zaproponował nam kilka dobrych rozwiązań przyspieszających procedurę karną i równie wiele złych.

Nowelizacja jest gruntowna bo dotyczy:

  • czynności wstępnych podejmowanych przez organy prowadzące postępowanie karne,
  • właściwości oraz składu sądu, 
  • uprawnień stron, pełnomocników i ich czynności procesowych,
  • postępowania dowodowego, 
  • środków przymusu, 
  • postępowanie przygotowawczego, 
  • postępowania przed sądem pierwszej instancji, 
  • postępowania odwoławczego, 
  • postępowania szczególnego,
  • nadzwyczajnych środków zaskarżenia, 
  • postępowania po uprawomocnieniu się orzeczenia, 
  • postępowania w sprawach karnych ze stosunków międzynarodowych,
  • i kosztów procesowych.

Przepisy te mają na celu wydobycie nas z otchłani przewlekłych postępowań i absurdów w postaci odczytywania przez kilka miesięcy wyroków do pustej sali, co obrazuje wyrokowanie w sprawie afery Amber Gold.

Jakie konkretnie zmiany wprowadza nowelizacja?

  • odstąpienie od przesłuchania pokrzywdzonego w postępowaniu przygotowawczym, jeśli jego zeznania nie miałyby istotnego znaczenia dla dokonania ustaleń faktycznych
  • brak obowiązku sprowadzenia na salę rozpraw dowodów rzeczowych
  • eliminacja konieczności wymieniania lub odczytywania przez sąd na rozprawie wszystkich dokumentów zaliczonych do materiału dowodowego, z chwilą zamknięcia przewodu sądowego wszystkie dowody znajdujące się w materiałach postępowania będą uznane za ujawnione bez odczytywania
  • od sądu będzie zależeć które dowody osobowe powinny być przeprowadzone bezpośrednio na rozprawie, a co do których wystarczające jest ujawnienie treści protokołów ich uprzedniego przesłuchania
  • prowadzenie postępowania dowodowego pod nieobecność oskarżonego lub obrońcy – bez względu na przyczynę nieobecności stron będzie można przesłuchiwać świadków i przeprowadzać zaplanowane na dany termin rozprawy dowody
  • prekluzja dowodowa – możliwość oddalenia spóźnionego wniosku dowodowego, chyba że ten przesądza o odpowiedzialności karnej
  • stosowanie ujednoliconych formularzy uzasadnień wyroków przez sądy I i II instancji
  • zmianę (usunięcie) zasady zakazu orzekania na niekorzyść oskarżonego przez Sąd II instancji
  • nadanie prokuratorowi prawa do zażądania zmiany sądu, w którym ma zostać dokonana konkretna czynność procesowa w postępowaniu przygotowawczym.

Niestety, zdaniem wielu autorów niektóre z propozycji naruszają przepisy Konstytucji RP i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, co może narazić Polskę na postępowania odszkodowawcze.

O najważniejszych zmianach dotyczących sytuacji oskarżonego po zmianie przepisów przeczytacie na stronie internetowej kancelarii HS Legal.

Czym się różni pracownica w ciąży od ciężarnej prowadzącej działalność gospodarczą? vol. 1

Co wolno, a czego nie powinna robić pracownica w ciąży? Jak przepisy prawa pracy stosuje się do przyszłych mam prowadzących działalność gospodarczą? Jakich prac powinny unikać ciężarne? Jakie obowiązki ma pracodawca względem nich? Czym różni się sytuacja kobiety ciężarnej zatrudnionej na podstawie umowy o pracę od tej, która prowadzi własną firmę w trakcie ciąży i po urodzeniu dziecka? Czy można uzyskać wyższy zasiłek macierzyński mimo opłacania niskich składek do ZUS?

Zacznijmy od końca, czyli od sytuacji kobiety prowadzącej działalność  gospodarczą po urodzeniu dziecka w porównaniu do świeżej mamy zatrudnionej na umowę o pracę.

Jakie prawa przysługują samozatrudnionej?

Komu przysługuje zasiłek macierzyński?

Jak długo można pobierać zasiłek macierzyński?

Urlop macierzyński w jakiej wysokości?

Urlop rodzicielski – co to?

Ile wynosi maksymalny okres wypłaty zasiłku macierzyńskiego?

Co to jest wyrównanie zasiłku macierzyńskiego do wysokości świadczenia rodzicielskiego i komu przysługuje?

Na macierzyńskim – opłata za jakie składki?

Czy można dalej prowadzić działalność będąc na zasiłku?

Jakich formalności należy dopełnić?

I najważniejsze …. Wysokość składek do ZUS a zasiłek macierzyński! Co zmieniło się w 2016 r.?Czy musimy opłacc wysokie składki przez 12 miesięcy?

Wszystkie te kwestie wyjaśniam na stronie internetowej kancelarii HS Legal.

100-lecie odrodzonej Adwokatury Polskiej, czyli po co nam adwokat?

Czy wiecie że adwokatura odrodziła się po I Wojnie Światowej dzięki dekretowi Naczelnika Państwa – Józefa Piłsudskiego? Dnia 24 grudnia 1918 roku ustanowiony został Statut Tymczasowy Palestry Państwa Polskiego, który wszedł w życie 1 stycznia 1919 r.

Dlatego w roku 2019 obchodzimy w każdej izbie adwokackiej 100-lecie odrodzenia się adwokatury. Z tej okazji stworzona została strona internetowa, na której przybliża się naszą historię oraz biografie znanych adwokatów. Do zapoznania się z nią bardzo Państwa zachęcam.

Podczas zjazdu Izby Adwokackiej w Warszawie, do której należę, który miał miejsce w dniu 11 maja 2019 r., miałam okazję wysłuchać wielu przemówień wybitnych prawników, w tym adwokatów, którzy przyjechali na zjazd z kraju i zagranicy. We wszystkich wypowiedziach podkreślano, że adwokaci od zawsze byli i nadal są obrońcami praworządności.

To prawda, adwokaci wyróżniali się tą cechą szczególnie w okresie komunizmu. Poniżej przywołam tylko kilka postaci.

Adwokat Maciej Bednarkiewicz, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej w latach 1989-1995 bronił prześladowanych robotników radomskich, występował w procesie sprawców masakry na Wybrzeżu w 1970 r. i angażował się w  procesy po śmierci dziewięciu górników z kopalni „Wujek”, zabitych przez ZOMO w pierwszych dniach stanu wojennego w grudniu 1981 r. 

Adwokat Jan Piątkowski, polityk, były minister sprawiedliwości, poseł na Sejm I i III kadencji w 1993 roku jaki minister sprawiedliwości i prokurator generalny w ramach sprawowanej funkcji wydał zarządzenie o wszczęciu polskiego śledztwa ws. zbrodni katyńskiej (jedynego polskiego śledztwa w historii) oraz postawił w stan oskarżenia m.in. gen. Wojciecha Jaruzelskiego (b. ministra obrony narodowej), Kazimierza Świtałę (b. ministra spraw wewnętrznych) i Stanisława Kociołka (b. wicepremiera).

Adw. Rafał Lemkin, twórca pojęcia „ludobójstwo” oraz projektu konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa (dokument, podpisany 9 grudnia 1948, nazwano „Konwencją Lemkina”). W procesie norymberskim został doradcą Roberta H. Jacksona, głównego oskarżyciela z ramienia USA.

Adwokat Jan Olszewski, obrońca polityczny, polityk, w latach 1991-1992 prezes rady ministrów był obrońcą w procesach politycznych m.in. Melchiora Wańkowicza, Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego i Adama Michnika. W procesie zabójców ks. Jerzego Popiełuszki występował z upoważnienia prymasa Józefa Glempa jako oskarżyciel posiłkowy oraz jako pełnomocnik rodziny księdza.

Tak się składa, że w komunizmie osoby wykonujące nasz zawód były represjonowane za sprzeciwianie się władzy. Doskonałym przykładem takiej praktyki jest postać Adwokat Anieli Steinsbergowej, nestorki polskiej adwokatury, która w 1936 r. broniła robotników z fabryki Semperit, a w czasach PRL – opozycjonistów, za co w 1970 r. została skreślona z listy adwokatów (ze względu na „stan zdrowia”).

W tamtym czasie tego rodzaju działania umożliwiła władzy ustawa o zasadach działania prokuratury. Dziś umożliwia to nowo powstała Izba Dyscyplinarna przy Sądzie Najwyższym, w której zasiedli poplecznicy ministra Ziobry – w ponad połowie prokuratorzy. Nie bez przyczyny wszczęto bowiem postępowania przeciwko adwokatowi Jackowi Dubois i mecenasowi Giertychowi.

Adwokaci, którzy od lat zapisywali się zasługami w walce o wolność słowa, ochronę tajemnicy adwokackiej i poszanowanie praw obywateli dziś walczą o przestrzeganie zapisów Konstytucji RP, wolne sądy i o inne zasady demokratycznego państwa prawa w Polsce. W ostatnim czasie wspomagaliśmy szczególnie obywateli RP, działaczy KOD, a także inne osoby, które naraziły się władzy, chociażby przez założenie koszulki z napisem „Konstytucja”. O pomoc prosili nas sędziowie, którzy wydali niepomyślne dla władzy wyroki, wobec których wszczęto postępowania dyscyplinarne, osoby bezpodstawnie zatrzymane, protestujący – ostatnio nauczyciele, a także nasi koledzy, zwalniani z tajemnicy adwokackiej w sprawach swoich klientów.

To prawda, że Adwokatura zawsze stała w obronie praw człowieka. Świadczy o czym chociażby poniższy cytat z czasów Bonapartego:

Napoleon Bonaparte:

„Jeśli ktoś chce ustanowić prawo o charakterze politycznym, to zawsze adwokaci się temu sprzeciwiają”.

który wyjaśnia po co społeczeństwu adwokat.

Jest nas wielu, ale bez Państwa – świadomych zagrożeń obywateli – nie poradzimy sobie sami. Dlatego dziś proszę Was o włączenie się w tę walkę o zasady demokratycznego państwa prawnego, którego podstawą jest trójpodział władzy, niezależne sądy i niezawiśli sędziowie, a także wzajemny szacunek.

Dla przypomnienia zostawiam tu kilka definicji, które mam nadzieję nie zdezaktualizowały się mimo trudności:

  • Niezawisłość sędziowska – konstytucyjna zasada wymiaru sprawiedliwości, zgodnie z którą sędzia rozstrzygając sprawę podlega wyłącznie Konstytucji i ustawom, nie podlega żadnym naciskom i żadnym zależnościom z zewnątrz, szczególnie ze strony władzy wykonawczej.
  • klauzula demokratycznego państwa prawnego – zbiorczy wyraz wielu zasad i reguł, które nie są wprost wyrażone w Konstytucji, ale wynikają z niej w sposób pośredni. Oznacza, że działalność organów władzy opiera się o pewne idee i wartości, takie jak sprawiedliwość, wolność, równość, demokratyzm. Na tę klauzulę składają się zasada odpowiedniego vacatio legis, zasada niedziałania prawa wstecz, zasada ochrony zaufania obywatela do państwa, zasada ochrony praw (słusznie) nabytych, zasada (dostatecznej) określoności prawa, zasada proporcjonalności, trójpodział władzy.

W demokratycznym państwie prawa zgodność ustaw z konstytucją podlega kontroli (Trybunał Konstytucyjny), wolności i prawa jednostki są zagwarantowane w Konstytucji, obywatele są równi wobec prawa i mają prawo do informacji publicznej.

Jak Państwo oceniacie ich funkcjonowanie i przestrzeganie w dzisiejszej Polsce?